Jaka to piosenka?

Muzyka to temat rzeka. Towarzyszy każdemu z nas niezależnie od wieku w jakim aktualnie jesteśmy. Bez niej życie byłoby po prostu smutne i nudne. Puszczamy ją z radia przy śniadaniu, słuchamy jej w aucie jadąc do pracy, leci w naszych słuchawkach gdy spacerujemy z psem, w końcu słuchamy jej po cichu z głośnika gdy na koniec dnia próbujemy zasnąć.

Ja osobiście nie mógłbym bez niej żyć

Może i to zdanie brzmi trochę ckliwie, ale naprawdę nie wyobrażam sobie jak miałbym sobie poradzić z pustką w uszach. W swoim życiu przechodziłem już przez etapy fascynacji naprawdę rozmaitymi stylami muzycznymi. Gdy byłem mały, w rodzinnym domu radio grało od samego rana. Wtedy też, moim przygotowaniom do szkoły towarzyszyły dźwięki rocka. Później, z biegiem czasu stawałem się coraz bardziej świadomy muzycznie i szukałem czegoś dla siebie. Pierwsze płyty, które otrzymywałem od rodziców w ramach prezentów urodzinowych, tudzież świątecznych, były hip-hopowe. Później słuchałem muzyki elektronicznej, następnie wracałem do cięższych brzmień i tak naprzemiennie.

Poszerzamy muzyczne horyzonty. Jaka to piosenka?

Jaka to piosenka? Dziś nie potrafię już jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: „czego słuchasz?”. Lubię muzykę jako całokształt i cieszę się za każdym razem gdy odkrywam coś nowego. Dlatego też nieraz słysząc na przykład w radiu dany utwór, zastanawiałem się jaka to piosenka leci w tej chwili. I zazwyczaj, nie byłem w stanie dojść do żadnych konkretnych wniosków. Bo jeśli prowadzący audycję w radiu nie był łaskaw powiedzieć jaki utwór dobiegł właśnie końca – byłem po prostu w kropce. Tym bardziej szczęśliwy jestem, obserwując jak bardzo rozwija się szeroko pojęta branża muzyczna, także w aspekcie technicznym.

Dziś każdy z nas ma możliwość korzystania z aplikacji na telefonie, które sprawiają, że poznawanie muzyki, a więc rozwijanie swojego własnego gustu jest dziś tak proste, że aż wywołuje to uśmiech na mojej twarzy. Setki gigabajtów muzyki w jednym miejscu, aplikacje tworzące playlisty wyłącznie na podstawie twoich predyspozycji, całe dyskografie artystów reprezentujących zupełnie różne gatunki dostępne od tak, w każdej chwili i każdym miejscu na świecie. W końcu aplikacje, które działają jak dyktafon i podają tytuł utworu na podstawie jego wcześniejszego nagrania. Jeszcze kilkanaście lat temu, gdyby ktoś powiedział mi, że będziemy aż tak rozpieszczani – popukałbym się w czoło i odpalił mój ulubiony album na magnetofonie. Dziś już wiem, że te słowa byłyby prorocze i z niecierpliwością czekam na to, co przyniesie nam dalszy rozwój technologii w zakresie słuchania muzyki.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here